Archiwum

2026 – herbata z rumem..

..to faktycznie dobre remedium na przeziębienie.. ..taka z samym rumem nigdy mi specjalnie nie smakowała, ale jak się doda cynamonu, imbiru, cytryny (choć komponowałaby mi się bardziej pomarańcza) i miodu to… jednym słowem mniam :) ..ciężko podać przepis, bo wszystko było dodawane (i lane) na wyczucie.. ..wersja druga smakowała lepiej niż pierwsza, zaraz spróbuję, jak [...]

1942 – samopoczucie ulega..

..poprawie.. ..ale i tak nie przestaje mnie zadziwiać ilość płynów przedziwnych wypełniających moje drogi oddechowe.. ..no ileż można? ..nos już obtarty, spóźniłam się dziś do apteki, po maść z wit. A.. .. nieśmiały peeling, odżywcza maseczka z aloesem, wyjście na szybki szoping spożywczy – uhhhh, nosek prawie mi odmarzł.. ..biedny, potargany życiem nochalek, ledwo co [...]

1940 – nie lubię tej chwili..

..w której uświadamiam sobie, że odczuwam (bo ciężko nazwać to bólem) wnętrze swojego ucha, i że swędzą mnie kąciki ust.. ..sygnały, że coś ze zdrowiem szwankuje.. ..nos boli od pocierania go chusteczkami, gardło – jak przełykam ślinę.. ..zimno też jakoś bardziej niż zwykle, można powiedzieć, że nagle odczuwam je odśrodkowo, a nie na powierzchni skóry..

[...]

1925 – być może..

..wkrótce poproszę Was, czytelników, o pomoc.. ..dzisiaj praktycznie przeleciałam Internet w poszukiwaniu fundacji, która umożliwiłaby zbiórkę z 1% podatku, na konkretną osobę.. ..potem obdzwoniłam osoby, które mogłyby jakoś pomóc, chociażby przez umożliwienie kontaktu z innymi osobami.. ..dzięki Grześ :* ..dzięki Sylwia :*

..sytuacja jest poważna.. ..i bliska, bo chodzi o ludzi, których znam osobiście, z [...]

1902 – jeden z dni..

..które gorsze już chyba nie mogą być (i to tylko dlatego, że zmierzają ku końcowi).. ..łatwiej byłoby powiedzieć co nie boli, mimo, że z konia nie spadłam.. ..ciśnienie znów skoczyło, co zaowocowało ciekawym efektem bolesnego pulsowania w czaszce, naprzemiennie w x miejscach; do pełni szczęścia brakuje tylko, żeby jeszcze odbywało się to w rytm jakiejś [...]

1901 – od dzisiaj..

..obowiązkowe mierzenie ciśnienia.. ..zgodnie z zaleceniami laryngologa.. ..sympatyczny Pan w stylu WSMCR*, który moją odpowiedź na pytanie Ile razy miała Pani mierzone ciśnienie? (odp.: raz, podczas wizyty na której dostałam skierowanie) zrobił Pfffffff. takie badanie, to wie Pani, gdzie sobie można wsadzić? ;) ..tak więc tydzień, trzy razy dziennie, czyli 21 pomiarów przed kolejną wizytą, [...]

1895 – wczoraj wieczorem..

..uznałam, że czuję się dobrze i nie potrzebuję udrażniacza przepływu krwii w mózgu.. ..i to był błąd.. ..dziś od rana helikopter.. ..helikopter jak leżę, jak lekko schylam lub podnoszę głowę, jak kucam, jak wstaję, jak przechylam się na bok, jak jadę windą i idę ulicą.. ..mimo tego, że poranną pigułkę wzięłam przykładnie.. ..rtg zrobione.. dobrze, [...]

1894 – temperatura odczuwalna..

..w okolicach -7. stopni??? ..wiatr 34 km/h??? ..dziękuję, postoję/poleżę/poczytam.. ..co najwyżej będę musiała, inaczej niż planowałam, skombinować mięso na obiadokolację.. ..wrr.. ..ja wiem, że już mikołaje i kalendarze adwentowe opanowały sklepy, ale proszę nas jeszcze nie mrozić!!!

..piekarnik się grzeje :) karkówka do domu idzie na dwóch nogach ;)

..jutro z Ptaszyną umówiona na 15., [...]

1893 – śpię..

..ostatnimi czasy więcej, niż sama ważę.. ..budzik nastawiam na 8., postanawiam pospać jeszcze kilka minut i nagle.. 11! wstaję więc szybciutko, ale.. równie dobrze mogłabym spać dalej.. ..tak, zawsze byłam śpiochem, sen to moje hobby, ale nie aż tak.. popołudniowa drzemka powodowała późniejsze problemy z zaśnięciem w nocy, a teraz mogę spać do 11., walnąć [...]