Archiwum

1372 – opijaliśmy wczoraj kota..

..specjalnym kocim winem (bułgarskim)..

..Manta być może zmieni imię na Biba.. ..mimo moich obaw, że znajomi, którzy przyjdą zobaczyć kota, obejrzą tylko kuwetę, bo kot gdzieś się schowa, Manta wykazała się towarzysko :) pokazała gościom jak wysoko jest w stanie doskoczyć i zadrapać tapetę w kuchni ;) kilkakrotnie :) ..ulubione miejsce do spania [...]

1315 – po wspaniałym..

..wieczorze u Lisków moich kofanych jestem padła, a na pewno wcięta.. ..ostro.. ..dwa winaaaa..

..jednakowoż o jedną osobę powiększyła się nikła skądinąd pula osób, z którymi pić wódki nie zamierzam w przyszłości.. ..nie, i ch.. jak kto woli.. ..pewnych spraw, jak np. wpierdzielania się z butami w mła lajf, bo taki kto ma humourrr [...]

1183 – Barbera d’Asti 2007 (zacne)

1176 – Fonte do Nico Castelao 2005

(niestety, smakowało.. mokrym koniem? w każdym razem tak pachniało – jak stajnia po deszczu)

1165 – Candidato Tempranillo 2005

1150 – wczoraj Szymbark..

..dzisiaj Celbowo i okolice.. ..jakoś tak wczoraj wyszło, że gdy zastanawialiśmy się czy najpierw do Postołowa na pole golfowe czy do Szymbarku, przestał padać deszcz, więc wybraliśmy Szymbark.. ..no i jakoś tak wyszło też, że zdążyliśmy obejść skansen zanim niebo znów zaczęło się pocić.. ..dobrze wyszło, bo potem przeczesywaliśmy teren w poszukiwaniu Klubu Golfowego, ale [...]

1147 – wspominki podróżne :)

Daj mi vina da se napijem, daj mi čašu da je razbijem, daj mi snage da zaboravim

kad si rekla da me ne voliš, kad si rekla da me ostavljaš, kad si rekla da zaboravim

vrati mi se slatki otrove, vrati mi se željo jedina ja ne mogu da zaboravim

oko mene ljudi [...]

1106 -qkot pojechał..

..na święta o świcie, ja się zbieram i wybieram na zakupy przedświąteczne..

..wczoraj próbowałam porozmawiać z mamą na prosty temat.. co mam zrobić/kupić/przygotować na święta.. kilkanaście minut rozmowy opiewało głównie na gorzkie żale, jak to nie ma czasu i tym podobne klimaty.. ostatecznie niczego nie ustaliłam, choć wydawało mi się to dziecinne proste.. robię to, [...]

1045 – więc generalnie..

..gadam, latam, popierdzielam.. ..i się czasami wkarwiam, jakbym co najmniej okres przechodziła.. ..właściwie to nie miałabym nic naprzeciwko..

..weekend krótki lecz milutki.. ..jakoś nawet w niedzielę mnie energia tak rozparła, że zrobiłam i kawę i śniadanie i nawet pozmywałam.. ..bo weekend to właściwie jednodniowy był.. ..spotkanie ze znajomymi, rybki, 625 ml. wina, faza, trzeźwienie podczas [...]