Archiwum

1937 – ..i koncentracja

1936 – kontemplacja..

1935 – tup, tup

1934 – w niedzielę..

..ze snu wyciągnęło mnie uporczywe pukanie do drzwi.. ..4:37.. ..otwieram, konduktor podaje bilet.. ..intensywne szkolenie zaowocowało pozytywnym zmęczeniem, zacnie przekładającym się na możliwość zaśnięcia w pociągu.. ..dobrze, że walczyłam o to miejsce na dole – ostatecznie jechałam sama w przedziale..

..dołączyłam się turkotem kółek walizki do porannego miejskiego szmeru..

..5:30, jeszcze kilka godzin drzemki..

[...]

1933 – jeszcze nie tak dawno..

..odbyliśmy z Lisiorami kilka jazd.. ..w jakiś jesienny wieczór, prawie noc.. ..a teraz.. już nie ma samochodzików :

1896 – jesień pełną gębą

1881 – niedzielne lab(rad)orki z technologii rurowej :)

1880 – niedzielna geometria

1879 – grzęda w słońcu