Archiwum

2073 – rozmarzona…

2068 – Miszon impossible :)

1912 – pierwsze..

..wykopyrtnięcie się w tej zimy zaliczone ;)

..magazynowi Vege spodobały się zmajstrowane przez mła bannerki, robione w ramach, hmm, czegoś w stylu porannej gimnastyki.. ..coś chyba wygrałam, zupełnie nie wiem co, choć pojęcia nie miałam, że o coś toczy się gra :) ..ale miło..

1885 – staram się jak mogę..

..być apolityczną.. ..generalnie od polityki staram trzymać się z daleka..

..dzisiaj zaś Dżej Kej przeszedł samego siebie.. ..o tutaj.. ..a fraza dlatego tych widzów należy eliminować podpada mi pod podżeganie do nienawiści..

..Dżej Kej sam sobie winien, że mnie natchnął..

mix: teracotta ilustracja buraczka: © Joni Prittie zdjęcie Dżej Kej: © Wojciech Barczyński

[...]

1804 – wczoraj..

..wieczorem, godzina 19. i mnie naszło.. ..że muszę już-zaraz-teraz-koniecznie wyjść z domu, przejść się do centrum handlowego i koniecznie kupić patelnię, bo inaczej najpewniej mnie szlag trafi.. ..bo odklejanie przepysznych, beztłuszczowych omlecików ze zwykłej patelni (niejednokrotnie już przypalonej w toku potyczek kuchennych) było masakrą.. ..odklejanie omlecików z patelni grillowej było już łatwiejsze, ale jednak trzeba [...]

1584 – miejsca siedzące są, ale generalnie brak ;)

1583 – Misia, myśląca o baileysie w kisielu ;)

1582 – zimno

1581 – zima made in Gdynia