Archiwum

15 stron świata*

Jak ktoś zapyta o znanych i cenionych przedstawicieli polskiej muzyki elektronicznej to kogo wymienicie? Fisza, Jacaszka, Cezika?

A jest jeden taki, rocznik ’32, który to wszystko zaczął.

Wiecie, kto to Eugeniusz Rudnik? Jeśli kliknęliście w link to wiecie, jeśli nie, to kliknijcie. Kompozytor, reżyser dźwięku, pionier muzyki elektronicznej i elektroakustycznej w Polsce.

Ostatnio, na festiwalu [...]

2014 – czas spać..

..rano obowiązkowa pobudka.. ..bez opcji przestawiania budzika..

..odkurzyłam dziś lubiane kawałki..

..popieściłam uszy takimi całkiem świeżymi..

..zapętliłam się dziś pięknie we własnym wnętrzu..

[...]

2013 – jak ulewa..

..to konkretna! ..taka jak dziś, kiedy naokoło słyszę tylko głośny szum.. ..ostatnio stałam w nocy na zewnątrz, z zamkniętymi oczami.. .. rejestrowałam każdą spadającą na mnie wielką, chłodną kroplę młodego deszczu.. ..dłoń.. ..kark.. ..włosy.. ..nos.. ..stopa.. ..mimo, że to tylko krople deszczu, to skupiając się na odbieraniu konkretnego bodźca doświadczamy intensywnych, przyjemnych, wrażeń..

[...]

2007 – chyba..

..widzę słońce za oknem.. może przejadę się do Orlowa po fakturę, jednocześnie moszcząc się gdzieś z książką (przywiozłam świeżą dostawę z biblioteki).. ..thriller o erotycznej obsesji? w sumie.. ..szkoda, że poza Tawerną nie ma tam jakiejś przytulnej kawiarenki, w której możnaby się zwinąć gdzieś na kanapie i oddać rozmowie/lekturze/myśleniu.. ..tylko logistycznie muszę to ogarnąć, żeby [...]

2006 – Prince na Open’er dał szoł :)

..no i fragment prosto z Open’era :)

 

1951 – wczoraj..

..wreszcie udało się zgrać pijanego chińczyka do tego stopnia, że połowa graczy ukończyła planszę.. ..pewnie dzięki temu, że graliśmy nie kieliszkami wódki, ale rozlewaliśmy do nich drinka w dzbanie wymerdanego.. ..no tak, tylko jedna Ola dzielnie grała wodą mineralną, ale z racji stanu błogosławionego jakakolwiek alkoholowa wersja byłaby patologią.. ..tak, wódka do pijanego chińczyka [...]

1783 – oj działo się..

..działo wczoraj.. ..Gdańsk, Szanty pod Żurawiem, dwa plecaki piwa SPAcjal (przytargane ze sklepu zimne, to serwowane na miejscu z kija tylko ciepławe – na podstawie opinii pijących) ;) ..przerwa na kawę w Cafe de la Presse..  wszystkie stoliki zajęte, ale nie pogardziłyśmy zaproponowaną kanapką we wnętrzu, gdzie akurat jakieś zmiany techniczne zachodziły.. sympatyczna rozmowa z [...]

1776 – Morcheeba..

..jutro na plaży.. i Novika.. ..próbowałam qkotowi wyjaśnić co to, ale się nie udało.. ..qkot dziś na Bazunie, jutro może wróci – spodobał mu się mój dukanowy gulasz, którego nie zdążył skosztować przed wyjściem, a chciałby się załapać.. ..plan jest by już o 17. na plaży koc rozłożyć.. wtedy akurat atrakcje Cudawianków są skupione w [...]

1733 – relację..

..z koncertu i okolic czas zacząć..

..do Wawy pojechaliśmy wcześniej, coby mama qkota się nim nacieszyć mogła :) na trasie spokojnie, pogoda dopisała, przegapiliśmy tylko w spektakularny sposób knajpę w samolocie, w której planowaliśmy zatrzymać się na kawę.. jakoś tak lokalizacja się rozjechała, w końcu zjechaliśmy na inną miejscówkę, no i oczywiście kilka kilometrów dalej [...]