Archiwum

1951 – wczoraj..

..wreszcie udało się zgrać pijanego chińczyka do tego stopnia, że połowa graczy ukończyła planszę.. ..pewnie dzięki temu, że graliśmy nie kieliszkami wódki, ale rozlewaliśmy do nich drinka w dzbanie wymerdanego.. ..no tak, tylko jedna Ola dzielnie grała wodą mineralną, ale z racji stanu błogosławionego jakakolwiek alkoholowa wersja byłaby patologią.. ..tak, wódka do pijanego chińczyka [...]

1865 – z okazji..

..dopaździernikowienia się wczoraj zaliczyliśmy w CC koncert Kuśka Brothers.. ..Lisior warował od 17., ja dołączyłam godzinę później.. no bo akurat jak mu powiedziałam, że już idę coś wypadło.. ..no i uświadomiłam sobie, że wyjście do knajpy z jednym serkiem wiejskim w żołądku od śniadania to trochę głupi pomysł..

..niestety, okazało się, że rozmowa ze świeżym [...]

1783 – oj działo się..

..działo wczoraj.. ..Gdańsk, Szanty pod Żurawiem, dwa plecaki piwa SPAcjal (przytargane ze sklepu zimne, to serwowane na miejscu z kija tylko ciepławe – na podstawie opinii pijących) ;) ..przerwa na kawę w Cafe de la Presse..  wszystkie stoliki zajęte, ale nie pogardziłyśmy zaproponowaną kanapką we wnętrzu, gdzie akurat jakieś zmiany techniczne zachodziły.. sympatyczna rozmowa z [...]

1777 – przed koncertem

1776 – Morcheeba..

..jutro na plaży.. i Novika.. ..próbowałam qkotowi wyjaśnić co to, ale się nie udało.. ..qkot dziś na Bazunie, jutro może wróci – spodobał mu się mój dukanowy gulasz, którego nie zdążył skosztować przed wyjściem, a chciałby się załapać.. ..plan jest by już o 17. na plaży koc rozłożyć.. wtedy akurat atrakcje Cudawianków są skupione w [...]

1733 – relację..

..z koncertu i okolic czas zacząć..

..do Wawy pojechaliśmy wcześniej, coby mama qkota się nim nacieszyć mogła :) na trasie spokojnie, pogoda dopisała, przegapiliśmy tylko w spektakularny sposób knajpę w samolocie, w której planowaliśmy zatrzymać się na kawę.. jakoś tak lokalizacja się rozjechała, w końcu zjechaliśmy na inną miejscówkę, no i oczywiście kilka kilometrów dalej [...]

1731 – widok..

..na scenę z okna – jest.. znajomi – wkrótce będą.. dobra pogoda – (póki co) jest.. plan na biforka – no ba! :)

1730 – jutro..

..kierunek Warszawa, rozpijanie cytrynówki (może na pępkowe się załapiemy), koncert AC/DC.. ..Biba zostaje z ciocią, trzeba jakieś interwencyjne porządki zrobić z tej okazji.. ..aktualnie się miotam przed wejściem do VirtueMart, bo to wprowadzanie danych tak odmóżdża.. ..kawa, tosty i do roboty..

..ciągle się miotam.. o, telefon chce żreć, no trudno, siła wyższa, idę nakarmić.. ..dobrze, [...]

1719 – miejsce na sierpniowy..

..wypad w góry zarezerwowane :) ..do tego właśnie się dowiedziałam, że z jedną znajomą mamy szansę spotkać się na koncercie AC/DC, a właściwie to raczej przed, bo taki mały spęd będzie (z 3city jedzie jeszcze conajmniej czwórka znajomych), w sam raz, żeby jakiegoś biforka gdzieś zmontować.. ..mój mentalny merdający ogonek chyba mi odpadnie od nadmiaru [...]