Archiwum

2072 – świąteczne klimaty

Jakież te święta lajtowe :)

Sobota: w pracy do 14. Po pracy piwo ze znajomymi we Wrzeszczu. Tylko gdzie?

Obeszliśmy wkoło, wszystko zamknięte. Pętla zakończyła się przy Scruffy’m :)

Otwarte. Pierwsze wrażenie, że drogo tu zawsze było, szybko minęło – do 17. piwo za niecałego piątaka, tego się nie spodziewaliśmy.

Tak więc piwko, ja obiadek [...]

2068 – Miszon impossible :)

2048 – tyle książek..

..czeka na przeczytanie. Kiedy, w jakiej kolejności? Najpierw beletrystyka, potem fachowa? Czy naprzemiennie, żeby użyźniać różne części mózgu? Dodatkowo każda kusi, więc je dotykam, przekładam i wącham; nie mogę się zdecydować… Lem i Mrożek, Irving, czy coś o typografii? A może coś z cyklu Artyści mówią? Cokolwiek, w ramach szukania natchnienia?

Zdjęcia póki co z [...]

2047 – nordic krótki..

..ale był.. ..Marta dzisiaj na fb podrzuciła hasło, żeby pochodzić z kijkami, bo jej źle od czasu kiedy nie pali i musi się dotlenić.. ..telefon, jakieś 15 minut na prysznic i wyjście z domu..

..tempo niewielkie, wersja plotkowa, czas ograniczony odbiorem pociechy z przedszkola..

..w planach więcej dłuższych spacerów w godzinach porannych, bo niestety, [...]

2046 – dzień wolny, ale..

..spędzam go w atmosferze cichych i poważnych przemyśleń.

We czwartek pogrzeb mamy mojej przyjaciółki. Zmarła nagle, niespodziewanie.

Myślę więc, jakoś tak automatycznie, nad ludzką egzystencją, nad nieprzewidywalnością losu; nad tym, ile możemy w jednej chwili stracić, bez możliwości odwołania się do wyższej instancji. Same narzucają się pewne prawdy, wręcz banalne, ale często pomijane w [...]

2045 – nalewkowe shoty likaonowe ;)

warstwa górna: ajerkoniak domowej roboty; warstwa środkowa: likier espresso Borghetti; warstwa dolna: krówkówka czekoladowa domowej roboty.

fot.: Alekandra Sand ;)

2044 – siedzę..

..i odsapuję..

..ludzie w dużych ilościach są męczący.. zwłaszcza tacy, którzy gdzieś zagubili zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów.. ..kocham energię tłumu na koncertach, ale nie znoszę wręcz alergicznie tłumów turystów na ulicach (stąd żegnam się z Sopotem w okresie letnim), i tych w sklepach..

..spodobał mi się pewien żart rysunkowy, który można podsumować [...]

2043 – chciałam się z lekka..

..pochwalić, że 11. listopada wstałam i na marsz zdążyłam :) ..numer startowy 5100.. nawet nie wiem, która byłam na mecie, ale na pewno hen daleko za czołówką.. zawodowcy popierdzielali jak małe motorki, jak zaczynałam trzecie, ostatnie okrążenie, to akurat pierwszy zawodnik dotarł do mety :) ..w marszu brał też udział jeden czworonóg, który również otrzymał [...]

2042 – jako, że ostatnio..

..nordicowo poległam – w sensie nie mam czasu na zajęcia, w sumie to pojawiłam się na nordicowej imprezce i tyle mnie było widać – to tak trochę dziwnie,  no ale co ja na to poradzę :) ..w ramach lekkiej rehabilitacji zapisałam się do Wielkiego Marszu Niepodległości.. ..dla sportu, nie dla honorów, bo sądząc z listy [...]